Pokoloruj mnie!

Kolorowanka w rolce – blog zdrowotny

Kolorowanie rzeczywiście pomaga

Kolorowanie rzeczywiście pomaga

Kolorują wszyscy, zarówno dorośli, jak i dzieci. Dzieciaki ćwiczą rękę i oko i opanowują trudną sztukę skupienia. A dorośli? Z pełnym zaangażowaniem zapełniają kolorem puste pola, twierdząc, że pomaga im to zapomnieć o troskach, odpręża i nawet ułatwia zasypianie.

Kolorowanka, czyli co?

Kolorowanka w rolce (https://www.bee.pl/mudpuppy-kolorowanka-w-rolce-76-cm-z-4-kredkami-dookola-swiata_p1148626.html), czy w formie książeczki, jest zwykłym czarno-białym obrazkiem stworzonym za pomocą samych konturów, które trzeba pokolorować. Od osoby do osoby, skończona kolorowanka za każdym razem będzie wyglądała inaczej, co przeczy powtarzanemu często twierdzeniu, że jest to zajęcie wyłącznie odtwórcze. Według jednych kolorowanie jest rodzajem terapii sztuką, dla innych nie wypełnia kryteriów dla tej formy oddziaływania. Ale czy to ma znaczenie? Nie, liczą się efekty, a te są bezdyskusyjne.

Kolorują dzieci

Dziecko, które koloruje ”nie nudzi się i nie brudzi się”, żeby zacytować klasyka, więcej, ono ciężko pracuje. Doskonali spostrzegawczość i wyobraźnię, ćwiczy też koordynację wzrokowo-ruchową. Takie dziecko pewnie trzyma kredkę w dłoni i z pewnością nie będzie miało kłopotów w szkole z utrzymaniem długopisu w ręku. Wbrew pozorom, nie jest zjawisko rzadkie. Uczy się też trudnej sztuki skupienia i trwania w tym stanie, co dobrze wróży spodziewanym postępom w nauce.

Kolorują dorośli

Kolorowanki dla dorosłych różnią się od kolorowanek przeznaczonych dla dzieciaków. Rysunki mogą być skomplikowane i ukazywać zaczarowane ogrody, sięgać głębi oceanów czy podążać za złożonością magicznej mandali. Jako ciekawostkę warto przypomnieć, że całe lata świetlne temu wielki Carl Gustaw Jung, szwajcarski psychoanalityk i psychiatra, używał mandali jako narzędzia w terapii. Jego zdaniem, skomplikowane wzory wywoływały silną reakcję terapeutyczną, która pozwalała pacjentom uporządkować myśli i emocje i odzyskać wewnętrzną równowagę.

Co to mi to da?

O ile kolorowanka nie zastąpi terapeuty, to przecież większość z nas nie potrzebuje terapii. Jeżeli mocujemy się ze stresem, dręczą nas obawy i odczuwamy przygnębienie, kolorowanka może być jak znalazł. Udowodniono, że kolorowanie:

  • łagodzi stany napięcia i lęku rozumianego jako stan wywołany konkretną sytuacją (ze słabszym efektem, gdy wynika z cech osobowości)
  • poprawia nasrój, podnosi samoocenę i pomaga w stanach depresyjnych; tu warto nadmienić, że kolorowanie jest dość szeroko praktykowane na świecie, na przykład na oddziałach onkologicznych i w placówkach dla osób z demencją

Joga bez jogi


Jeżeli stany niepokoju traktować jako stan wewnętrznego chaosu, co zgadza się z powszechnym odczuciem wyrażonym słowami o niemożności zebrania myśli, czy wrażenia kompletnego rozbicia, to być może kolorowanka pozwala odzyskać poczucie kontroli, sprawczości i wewnętrznej równowagi. Często porównuje się ją z jogą, bo faktycznie wprowadza umysł w stany porównywalne z medytacją. Jedni sięgają po kolorowankę, inni po szydełkowanie, haft, czy stolarkę, bo jest to sposób na oderwanie się na chwilę od męczącej rzeczywistości i szybki powrót, tyle że w znacznie lepszej formie.

 

 

Powrót do góry